Posiedzenie Najwyższej Rady Państwowej Państwa Związkowego Białorusi i Rosji odbędzie się 26 lutego. Poinformował o tym Prezydent Białorusi Aleksander Łukaszenka podczas spotkania z sekretarzem stanu Państwa Związkowego Siergiejem Głazjewem, przekazuje BELTA.
„Wiadomo – 26 lutego, zgodnie z ustaleniami z Prezydentem Rosji. Ostatnio omawialiśmy tę kwestię, była to główna kwestia naszej rozmowy telefonicznej. Chociaż po tej rozmowie pojawiło się wiele spekulacji. Tym bardziej, że kwestia ta zbiegła się w czasie z Radą Pokoju, którą Donald Trump zorganizuje w Waszyngtonie, oraz z moim zaproszeniem na tę radę. Dlatego wszystkie nasze negocjacje, rozmowy z Prezydentem Putinem zostały przyćmione przez tę kwestię. Niemniej jednak głównym, podstawowym zagadnieniem, które omawialiśmy, było posiedzenie najwyższego organu naszego Państwa Związkowego oraz dalsze kontakty z Prezydentem Rosji i negocjacje w sprawach dotyczących Białorusi i Rosji” – powiedział głowa państwa.
„Przed posiedzeniem Najwyższej Rady Państwowej mamy mnóstwo problemów, które musimy omówić i, jeśli to możliwe, dojść do wspólnego stanowiska. Wydaje mi się, że nie ma takich kwestii, w których nie moglibyśmy uzgodnić naszych stanowisk i podjąć wspólnej decyzji” – zaznaczył białoruski przywódca.
„Jesteśmy poważnie nastawieni do współpracy z Rosją w takim zakresie, w jakim jest to możliwe dla Rosji. Rozumiecie lepiej niż ktokolwiek inny, że w niektórych kwestiach bardzo się od siebie oddaliliśmy. Także w gospodarce. Na szczęście w polityce, dyplomacji, życie zmusiło nas do współpracy w kompleksie wojskowo-przemysłowym, w obszarze obronności. Chociaż zawsze proponowałem, aby nie tracić tej kwestii z oczu. Były czasy, kiedy kierownictwo Rosji, wojskowi uważali: „No cóż, co tam Białoruś, poradzimy sobie bez Białorusi”. Czas pokazał, że mamy tylko kilku przyjaciół. Nie możemy się bez siebie obejść. I dzięki Bogu, że ten czas postawił nas wszystkich na swoim miejscu” – podkreślił Aleksander Łukaszenka.
Jeśli chodzi o porządek obrad zbliżającego się posiedzenia NRP, Prezydent zaznaczył, że ma pewne pytania, ale zwrócił uwagę na pozytywny fakt: „Dobrze, że w końcu, w przeciwieństwie do poprzednich aparatczyków, zaproponowaliście siedem akceptowalnych pytań. No bo kto będzie omawiał 27 pytań?”.
„Wszystko jest uzgodnione, Aleksandrze Grigoriewiczu” – powiedział Siergiej Głazjew.
Sekretarz stanu zaznaczył, że na posiedzeniu NRP proponuje się omówienie głównych kierunków realizacji postanowień Traktatu o utworzeniu Państwa Związkowego Białorusi i Rosji na lata 2024-2026. „Zrealizowano około połowy wszystkich działań w tych głównych kierunkach. Jestem przekonany, że pozostała połowa również zostanie zrealizowana – powiedział. – Najważniejszą kwestią, którą musimy teraz wspólnie ustalić, jest opracowanie nowych głównych kierunków na lata 2027-2029”.
Łukaszenka: nie ma takiej siły, która mogłaby oderwać Białoruś i Rosję od siebie
"Dziś otrzymałem informację: niektórzy w Rosji mówią, że ktoś próbuje oderwać Białoruś od Rosji. Nie będę nawet komentował. Powiem tylko jedno: nie ma takiej siły, która mogłaby oderwać Białorusi od Rosji i Rosji od Białorusi. Okoliczności tak się rozwinęły, że połączyły nas ze sobą, prawdopodobnie na długie, długie dekady i stulecia. Chociaż ogólnie rzecz biorąc, nie można nas winić - Białoruś - zawsze byliśmy zorientowani na Rosję. Mamy tam wiele, jeśli nie wszystko. Tam są nasze zasoby, tam jest nasz rynek, jeśli chodzi o gospodarkę. Mamy pełną jedność w tym zakresie. I pod politycznym (względem - not. BELTA)" - powiedział Prezydent.
"Dziś otrzymałem informację: niektórzy w Rosji mówią, że ktoś próbuje oderwać Białoruś od Rosji. Nie będę nawet komentował. Powiem tylko jedno: nie ma takiej siły, która mogłaby oderwać Białorusi od Rosji i Rosji od Białorusi. Okoliczności tak się rozwinęły, że połączyły nas ze sobą, prawdopodobnie na długie, długie dekady i stulecia. Chociaż ogólnie rzecz biorąc, nie można nas winić - Białoruś - zawsze byliśmy zorientowani na Rosję. Mamy tam wiele, jeśli nie wszystko. Tam są nasze zasoby, tam jest nasz rynek, jeśli chodzi o gospodarkę. Mamy pełną jedność w tym zakresie. I pod politycznym (względem - not. BELTA)" - powiedział Prezydent.
Łukaszenka: Białorusi i Rosji nie można stracić zjednoczonej Ojczyzny od Brześcia do Władywostoku
"Od dawna zdecydowaliśmy się na formułę: mamy zjednoczoną Ojczyznę od Brześcia do Władywostoku. Cóż, byłoby dobrze, gdyby z Lizbony do Władywostoku - przynajmniej ekonomicznie. Ale to nie od nas zależy. Ale od Brześcia do Władywostoku - tej Ojczyzny nie możemy stracić. Przez wieki, nie tylko w ostatniej wojnie, razem go broniliśmy, odzyskiwaliśmy. I nie należy do Putina i Łukaszenki. Nie mamy prawa ją rozerwać - podkreślił szef państwa. - Ale w tej Ojczyźnie są dwa państwa. Dwa suwerenne, zależne od siebie państwa".
"Od dawna zdecydowaliśmy się na formułę: mamy zjednoczoną Ojczyznę od Brześcia do Władywostoku. Cóż, byłoby dobrze, gdyby z Lizbony do Władywostoku - przynajmniej ekonomicznie. Ale to nie od nas zależy. Ale od Brześcia do Władywostoku - tej Ojczyzny nie możemy stracić. Przez wieki, nie tylko w ostatniej wojnie, razem go broniliśmy, odzyskiwaliśmy. I nie należy do Putina i Łukaszenki. Nie mamy prawa ją rozerwać - podkreślił szef państwa. - Ale w tej Ojczyźnie są dwa państwa. Dwa suwerenne, zależne od siebie państwa".
"Będziemy zajmować suwerenne stanowisko, a nie lizać kogoś". Łukaszenka o udziale Białorusi w Radzie Pokoju
"Poważnie zamierzamy pracować w Radzie Pokoju. W najpoważniejszy sposób. Nie lizać kogoś tam, nie dostosować się do kogoś, ale zajmować swoje stanowisko, suwerenne stanowisko" - podkreślił szef państwa.
"Poważnie zamierzamy pracować w Radzie Pokoju. W najpoważniejszy sposób. Nie lizać kogoś tam, nie dostosować się do kogoś, ale zajmować swoje stanowisko, suwerenne stanowisko" - podkreślił szef państwa.
Aleksander Łukaszenka zwrócił uwagę, że Białoruś nie zamierza odchodzić od wcześniej podjętej decyzji o udziale w Radzie Pokoju. Jednocześnie, będąc sojusznikiem z Rosją, jest gotowa współpracować w tej sprawie. "Oczywiście, to stanowisko - zarówno Rosji, jak i Białorusi - będzie jednolite. Wypracujemy to stanowisko, bo mamy te same punkty widzenia" - wyjaśnił Prezydent.
Łukaszenka: proponowałem USA idealne rozwiązanie dla Wenezueli, ale zrobili głupotę
"Im (USA - not. BELTA) ciągle mówię, szczerze mówię, gdzie się mylą. Z Maduro się pomylili - zrobili głupotę. Ostrzegałem. Zgodnie z sugestią Amerykanów (nie sam - poprosili mnie) zostałem wciągnięty w ten problem. I zaproponowałem im idealną opcję. Idealną opcję! Ale poszli własną drogą. Donald chciał jakoś zadowolić wojsko" - powiedział Prezydent.
"Im (USA - not. BELTA) ciągle mówię, szczerze mówię, gdzie się mylą. Z Maduro się pomylili - zrobili głupotę. Ostrzegałem. Zgodnie z sugestią Amerykanów (nie sam - poprosili mnie) zostałem wciągnięty w ten problem. I zaproponowałem im idealną opcję. Idealną opcję! Ale poszli własną drogą. Donald chciał jakoś zadowolić wojsko" - powiedział Prezydent.
Łukaszenka zapowiedział propozycję dla USA wyjścia z sytuacji w sprawie Wenezueli
"Przeprowadzili jakąś operację, złapali człowieka. I co z tego? Cały świat zobaczył, kto jest kim. Ale najważniejsze - co dalej? Dlatego jest to nadal temat do mojej dyskusji z kierownictwem Stanów Zjednoczonych Ameryki. Mam propozycję wyjścia z tej sytuacji. I jeśli chcą godnie i pięknie wyjść z tej sytuacji, jesteśmy gotowi z Donaldem w tym zakresie współpracować - oświadczył białoruski przywódca. - To człowiek pragmatyczny. Ja też. Dlatego myślę, że omówimy ten problem. Nie chcę powiedzieć, że jestem tutaj głównym doradcą i mogę z nim rozwiązać jakiś problem. Nie. Ale mogę wyrazić swój punkt widzenia".
"Przeprowadzili jakąś operację, złapali człowieka. I co z tego? Cały świat zobaczył, kto jest kim. Ale najważniejsze - co dalej? Dlatego jest to nadal temat do mojej dyskusji z kierownictwem Stanów Zjednoczonych Ameryki. Mam propozycję wyjścia z tej sytuacji. I jeśli chcą godnie i pięknie wyjść z tej sytuacji, jesteśmy gotowi z Donaldem w tym zakresie współpracować - oświadczył białoruski przywódca. - To człowiek pragmatyczny. Ja też. Dlatego myślę, że omówimy ten problem. Nie chcę powiedzieć, że jestem tutaj głównym doradcą i mogę z nim rozwiązać jakiś problem. Nie. Ale mogę wyrazić swój punkt widzenia".
Łukaszenka: USA mogłyby dobrze zainwestować w Grenlandię
"Rozumiemy ich obawy dotyczące Grenlandii. Tym bardziej mogli dobrze zainwestować w Grenlandię. Ale w ten sposób - co to spowodowało? Odrzucenie. Nawet w Stanach Zjednoczonych większość populacji mówi: "Nie, nie chcemy". Chociaż są to heroiczni ludzie w USA, wie pan, jak powstał ten naród i tak dalej. Nie przyjeżdżali tam zwykli ludzie z Europy. Są to ludzie, którzy mają na celu walkę i tak dalej. Powiedzieli: "Nie, nie róbcie tego". Z Europą zetknęli się, nie mówiąc o Danii i tak dalej. Widzę, że Donald się wycofał" - powiedział Prezydent.
"Rozumiemy ich obawy dotyczące Grenlandii. Tym bardziej mogli dobrze zainwestować w Grenlandię. Ale w ten sposób - co to spowodowało? Odrzucenie. Nawet w Stanach Zjednoczonych większość populacji mówi: "Nie, nie chcemy". Chociaż są to heroiczni ludzie w USA, wie pan, jak powstał ten naród i tak dalej. Nie przyjeżdżali tam zwykli ludzie z Europy. Są to ludzie, którzy mają na celu walkę i tak dalej. Powiedzieli: "Nie, nie róbcie tego". Z Europą zetknęli się, nie mówiąc o Danii i tak dalej. Widzę, że Donald się wycofał" - powiedział Prezydent.

