W sprawie uderzenia drona w autobus z białoruskimi dziećmi w obwodzie briańskim przesłuchano wszystkich świadków. Oświadczył o tym dziennikarzom sekretarz stanu Rady Bezpieczeństwa Aleksander Wolfowicz po złożeniu kwiatów przez kierownictwo służb siłowych na placu Zwycięstwa w Mińsku, poświęconym Dniu Pamięci Narodowej Ofiar Wielkiej Wojny Ojczyźnianej i Ludobójstwa Narodu Białoruskiego, przekazuje BELTA.
Aleksander Wolfowicz przypomniał, że w ubiegłym tygodniu w obwodzie briańskim doszło do uderzenia bezzałogowego statku powietrznego w autobus z dziećmi z Białorusi. "Nieważne, czyj to autobus – białoruski, rosyjski czy jakiegokolwiek innego państwa. To autobus z ludnością cywilną. Ale ten, który dokonał tego uderzenia, próbował stworzyć pretekst do skłócenia Białorusi z Ukrainą, sprowokowania jakiejś złej sytuacji" – zauważył sekretarz stanu.
Wskazał, że Prezydent trzyma sytuację pod najściślejszą kontrolą. "Wydał odpowiednie polecenia. Nasze służby specjalne, Komitet Śledczy prowadzą najstaranniejsze śledztwo. Wszystkie fakty zostaną przeanalizowane. Przesłuchano już wszystkich świadków i tych, którzy byli w autobusie. Są już pewne, powiedzmy, kwestie, które zostaną przedstawione głowie państwa. Decyzja zostanie podjęta. Ale wciągnąć Białoruś w konflikt się nie uda. Jesteśmy za pokojem, rozwagą, za rozwiązywaniem wszelkich kwestii drogą dyplomatyczną" – podkreślił Aleksander Wolfowicz.
Aleksander Wolfowicz przypomniał, że w ubiegłym tygodniu w obwodzie briańskim doszło do uderzenia bezzałogowego statku powietrznego w autobus z dziećmi z Białorusi. "Nieważne, czyj to autobus – białoruski, rosyjski czy jakiegokolwiek innego państwa. To autobus z ludnością cywilną. Ale ten, który dokonał tego uderzenia, próbował stworzyć pretekst do skłócenia Białorusi z Ukrainą, sprowokowania jakiejś złej sytuacji" – zauważył sekretarz stanu.
Wskazał, że Prezydent trzyma sytuację pod najściślejszą kontrolą. "Wydał odpowiednie polecenia. Nasze służby specjalne, Komitet Śledczy prowadzą najstaranniejsze śledztwo. Wszystkie fakty zostaną przeanalizowane. Przesłuchano już wszystkich świadków i tych, którzy byli w autobusie. Są już pewne, powiedzmy, kwestie, które zostaną przedstawione głowie państwa. Decyzja zostanie podjęta. Ale wciągnąć Białoruś w konflikt się nie uda. Jesteśmy za pokojem, rozwagą, za rozwiązywaniem wszelkich kwestii drogą dyplomatyczną" – podkreślił Aleksander Wolfowicz.

