Prezydent Białorusi Aleksander Łukaszenka przyjął z raportem ministra obrony Wiktora Chrenina, informuje BELTA.
Głowa państwa jako główny powód spotkania wskazał kwestię kadrową w Siłach Zbrojnych i zaproponował ministrowi obrony omówienie tego tematu. „Jeśli na danym stanowisku (wiemy to z doświadczenia) jest normalny człowiek, to sytuacja tam też będzie normalna. Jeśli nie jest to właściwa osoba, to problem. Umówiliśmy się, że poważnie zastanowi się Pan, z kim będzie Pan dalej służył. To jest powód naszego spotkania i rozmowy” – zwrócił się Aleksander Łukaszenka do Wiktora Chrenina.
Kolejnym tematem, który szef państwa omówił z ministrem obrony, była niedawna inspekcja Sił Zbrojnych na dużą skalę. Jak zauważył białoruski przywódca, po zakończeniu tej kontroli w białoruskim ministerstwie obrony odbyła się poważna rozmowa.
„Czekałem, aż sami zorientujecie się w dobrych rzeczach i niedociągnięciach (ich zawsze jest pod dostatkiem). Ale tak naprawdę nie ukrywaliśmy tych niedociągnięć, które występują w wojsku. Uznałem, że nie musimy ukrywać tych niedociągnięć, ale też nie wystawialiśmy ich na pokaz – podkreślił Prezydent. - Nie zdarza się, żeby gdzieś źle mówiono o Siłach Zbrojnych. Ale robiliśmy to bardziej otwarcie niż przywódcy innych krajów. Prawdopodobnie tak jest właściwie: ludzie powinni widzieć, że niczego nie ukrywamy”.
„Czekałem, aż sami zorientujecie się w dobrych rzeczach i niedociągnięciach (ich zawsze jest pod dostatkiem). Ale tak naprawdę nie ukrywaliśmy tych niedociągnięć, które występują w wojsku. Uznałem, że nie musimy ukrywać tych niedociągnięć, ale też nie wystawialiśmy ich na pokaz – podkreślił Prezydent. - Nie zdarza się, żeby gdzieś źle mówiono o Siłach Zbrojnych. Ale robiliśmy to bardziej otwarcie niż przywódcy innych krajów. Prawdopodobnie tak jest właściwie: ludzie powinni widzieć, że niczego nie ukrywamy”.
Białoruski przywódca liczy na to, że prace nad usunięciem i naprawieniem niedociągnięć zidentyfikowanych podczas kontroli nie zostaną zakończone: „Mam wielką nadzieję, że ten proces się nie skończy, że dowództwo armii, a przede wszystkim minister, będą poświęcać najpoważniejszą uwagę tym niedociągnięciom, które ujawniły się po tej kontroli”.
Aleksander Łukaszenka po raz kolejny przypomniał swoją tezę, że chociaż Białoruś jest nastawiona na pokój, armia istnieje po to, by być gotową do prowadzenia działań wojennych, jeśli zajdzie taka potrzeba. „Ponadto, jak obiecałem, będziemy wybiórczo mobilizować jednostki, aby przygotować je do wojny. Daj Boże, żeby udało się jej uniknąć” – dodał Aleksander Łukaszenka.
Aleksander Łukaszenka po raz kolejny przypomniał swoją tezę, że chociaż Białoruś jest nastawiona na pokój, armia istnieje po to, by być gotową do prowadzenia działań wojennych, jeśli zajdzie taka potrzeba. „Ponadto, jak obiecałem, będziemy wybiórczo mobilizować jednostki, aby przygotować je do wojny. Daj Boże, żeby udało się jej uniknąć” – dodał Aleksander Łukaszenka.

