Prezydent Białorusi Aleksander Łukaszenka podczas ceremonii wręczenia symboli Państwowego Znaku Jakości ujawnił szczegóły rozmów z USA na tematy handlowe. Mówił o tym podczas oglądania stoiska Minskiego Zakładu Silnikowego, którego silnik został wyróżniony Znakiem Jakości, relacjonuje BELTA.
Prezydent życzył Mińskiemu Zakładowi Silnikowemu, aby w przyszłości produkował wszystkie typy silników dla całej gamy białoruskiej techniki. „Zastanówcie się. Będziemy wam pomagać” – zapewnił.
Aleksander Łukaszenka nie wyklucza przy tym możliwości współpracy w tym zakresie ze Stanami Zjednoczonymi. „Niedawno otrzymałem zapytanie z Białego Domu w Stanach Zjednoczonych. Nie podaliśmy tego do wiadomości publicznej. „A co Białoruś może kupić w Stanach Zjednoczonych? Jesteśmy gotowi kupić od was nawozy potasowe i coś jeszcze. A co może Białoruś?” Trump jest dobrym ekonomistą. Przynajmniej po to, aby zachować równowagę (w handlu. – przyp. BELTA) – podzielił się szczegółami głowa państwa. – Pomyślałem, że pewnie nie kupujemy zbyt wiele. Ale kiedy się przyjrzeliśmy, okazało się, że jest całe prześcieradło (wykaz towarów, które Białoruś może kupować w USA – przyp. BELTA). Wysłaliśmy im to. Byli zaskoczeni, że możemy kupić od nich tak wiele. W tym również silniki”.
„Dlatego potrzebujemy, żebyś to wszystko robił. Możesz z Amerykanami. Mogę z nimi porozmawiać w tej sprawie” – powiedział szef państwa, zwracając się do kierownictwa przedsiębiorstwa.

