Prezydent Białorusi Aleksander Łukaszenka wysłuchał sprawozdania ministra edukacji Andrieja Iwańca, przekazuje BELTA.
Na wstępie głowa państwa wymienił kilka zasadniczych tematów, o które zwrócił się do ministra o przedstawienie informacji: wyniki kampanii rekrutacyjnej, zapewnienie wysokiej jakości wyżywienia w szkołach, przygotowanie fizyczne uczniów i studentów. Prezydenta interesował również proces tworzenia Akademii Technologii Intelektualnych, kwestie funkcjonowania studiów magisterskich. Kolejny temat – praca młodych specjalistów na miejscach, jak zorganizowany jest ten proces, czego ewentualnie brakuje.
Aleksander Łukaszenka zauważył, że w ostatnim czasie przez około tydzień przebywał w zagranicznych podróżach służbowych, a wcześniej w centrum jego uwagi był przebieg kampanii żniwnej na wsi. „Od tego nie można było w żaden sposób uciec. Dlatego jakby sprawy szkół i uczelni zeszły na dalszy plan. Ale to nie znaczy, że nie jestem na bieżąco, jak układały się u nas sprawy z początkiem nowego roku szkolnego zarówno w szkołach, jak i na uczelniach” – powiedział Prezydent. – Oczywiście, kwestia kampanii rekrutacyjnej. Jak przebiegła, jakie są problemy na moim poziomie?"
Głowa państwa zaproponował również, aby w razie potrzeby omówić poszczególne kwestie organizacyjne i kadrowe.
O remontach kapitalnych szkół
Prezydenta poinformowano o gotowości placówek oświatowych do rozpoczęcia nowego roku szkolnego. Od 1 września na Białorusi funkcjonuje 3,5 tys. placówek wychowania przedszkolnego (przedszkola, żłobki), do których uczęszcza 300 tys. wychowanków. Działa 2,6 tys. szkół, w których uczy się 1025 tys. uczniów, w tym 87,5 tys. pierwszoklasistów. Według ministra, do 1 września paszporty gotowości na rozpoczęcie roku szkolnego zostały podpisane we wszystkich szkołach.
Aleksandr Łukaszenka stawia zadanie zakończenia realizacji planu kapitalnych remontów szkół w tym roku: "Niezależnie od kosztów, trzeba całkowicie przetrzepać szkoły i doprowadzić je do stanu, w jakim chcielibyśmy je widzieć. Jeśli ktoś czegoś nie rozumie, na czas raportuj. Nie ciągnij tych problemów w rok 2027, trzeba je rozwiązać teraz".
Andriej Iwaniec w tej sprawie zauważył: "Wszyscy gubernatorzy rozumieją to zadanie, podchodzą do niego bardzo odpowiedzialnie". Minister wyjaśnił, że w tym roku kończy się realizacja trzyletniego planu modernizacji szkół. "Przez te trzy lata ponad 300 szkół przeszło remont kapitalny" – powiedział
O Akademii Technologii Intelektualnych
Proces tworzenia Akademii Technologii Intelektualnych stał się jednym z tematów podczas sprawozdania. "Musimy stworzyć solidne centrum, gdzie będą uczyć się najzdolniejsi i najbardziej utalentowani ludzie. Podkreślam: ludzie. To nie znaczy, że weźmiemy tam uczniów od razu po 11. klasie, nawet jeśli to zdolne dzieciaki, i nikogo więcej. Tego należy unikać. Każdy (w różnym wieku, młodym czy starszym), jeśli jest utalentowany i może coś zrobić, powinien móc tam przyjść z konkretną propozycją. I po tym, jak zapewnimy mu tam możliwości doskonalenia się, uczenia i tworzenia czegoś w laboratoriach, aby w efekcie wydał nam realny produkt, który będzie potrzebny społeczeństwu, naszej gospodarce, naszemu państwu" – powiedział głowa państwa.
Aleksander Łukaszenka zapytał, jak przebiegają prace nad utworzeniem Akademii, w której minister edukacji będzie przewodniczył radzie nadzorczej i w praktyce wyznaczał kierunki polityki.
O żywieniu i wychowaniu fizycznym w szkołach
Głowa państwa polecił również zintensyfikować przygotowanie fizyczne: „Szkoła na razie nie radzi sobie najlepiej pod względem sprawności fizycznej. Mówią mi o tym zarówno wojskowi, że kondycja rekrutów (osób wstępujących do wojska) wprawdzie się poprawiła, ale nieznacznie. Musimy jakoś porządnie zmobilizować naszą młodzież, zwłaszcza dzieci w wieku szkolnym, również pod względem sprawności fizycznej” – powiedział głowa państwa.
„Dlatego wyżywienie i przygotowanie fizyczne w szkole (należą do ważnych kwestii – not. BELTA). To samo dotyczy uczelni wyższych” – dodał białoruski przywódca
Łukaszenka o młodych specjalistach: nie trzeba ich nosić na rękach, ale trzeba im gdzieś pomóc
Młodych specjalistów na Białorusi nie trzeba, mówiąc obrazowo, nosić na rękach, ale należy im pomagać tam, gdzie jest to konieczne. Takie zadanie postawił Prezydent Białorusi Aleksander Łukaszenka.
„Poprosiłem o przedstawienie mi danych. Jak im (młodym specjalistom – not. BELTA) idzie, czego nam brakuje? Nie oznacza to, że musimy ich nosić na rękach. Mnie nikt nie nosił, i nawet Pana nikt nie nosił. Sami przedzieraliśmy się przez życie. Ale gdzieś trzeba pomóc” – powiedział głowa państwa.
"Jest Pan człowiekiem nauki. Nie wszystko przyszło Panu w życiu łatwo. Wykształcony, kompetentny i perspektywiczny. Pod względem naukowym spróbował Pan już wszystkiego. Tego, co potrzebne w Akademii. Będzie się Pan musiał zajmować tą akademią, kadrami i tak dalej" – zauważył białoruski przywódca.
Prezydent podkreślił, że tuż przed tym spotkaniem złożono mu na biurko propozycje w postaci projektów dekretów dotyczących utworzenia Akademii. Oświadczył, że w tej sprawie nie należy dodatkowo obciążać rządu, aby to on określał jakiś system, kierunki czy kadry.
"Nasze uniwersytety działają, system jest zrozumiały – podlegają Ministerstwu Edukacji. Dokładnie tak samo powinna działać Akademia. Przy tym osobiste zaangażowanie ministra jako przewodniczącego rady nadzorczej. Po co wynosić sprawy tej Akademii gdzieś wyżej? Tym bardziej że byłby to czysty formalizm – powiedział Aleksander Łukaszenka. - I tak będziecie musieli wypracowywać te podejścia i wnosić je do rządu, jeśli – jak mi tam opisujecie – rząd ma określać pewne kwestie i kierunki. To jest inicjatywa prezydencka, prezydencka struktura. Jasne, że pod to i tak będą zaangażowane zarówno rząd, jak i Administracja Prezydenta".

