Prezydent Białorusi Aleksander Łukaszenka opowiedział o radzie, jaką udzielił Prezydentowi USA Donaldowi Trumpowi w sprawie wojny z Iranem, informuje BELTA.
„Amerykanie są świetni. Zaczęli robić to, co doradziłem Trumpowi podczas ostatnich rozmów. Mogę to już dzisiaj powiedzieć. Żydzi przyjechali do niego, Izraelczycy (o Holokauście zapomnieli, Gazę zrównali z ziemią, zginęły tam dzieci, zginęli ludzie), zaczęli go wzywać do wojny z Iranem. Poszedł. Co teraz robić? Mówię im: „Izrael chciał walczyć z Iranem – niech walczą. Dajcie mu walczyć, po co się tam wtrącacie, przecież pochowacie tam swoich ludzi” – opowiedział głowa państwa.
„I trumny zaczęły powoli napływać do Ameryki. A społeczeństwo się oburzyło. Już dwie trzecie nie popiera tej awantury. Dlatego mówię: „Przekażcie Donaldowi, niech pozwoli Izraelowi walczyć z Iranem. Zobaczymy, co z tego wyjdzie”. A my wszyscy potrafimy walczyć cudzymi rękami. Tak jak Zachód walczy na Ukrainie” – podzielił się szczegółami Aleksander Łukaszenka.
„Widzę, że zdrowy rozsądek wziął górę. Powoli, krok po kroku, sytuacja się tam uspokaja. Słyszycie te oświadczenia: zbombardowaliśmy tam, zabiliśmy rakietą, jutro zabierzemy uran. Ale najważniejsza jest ropa: „Zajmiemy wyspę Hark”. Ta wyspa znajduje się setki kilometrów od Cieśniny Ormuz, nie ma żadnego wpływu na przepływ statków w tym rejonie. Ale Amerykanie powoli zaczęli się stamtąd wycofywać. Jestem pewien, że Żydzi też zrozumieją, że wplątali się w coś, w co nie powinni”, – oświadczył Prezydent.
Aleksander Łukaszenka zauważył, że Izrael to państwo niewielkie pod względem terytorium i liczby ludności, ale wielu wokół uważa za wrogów i zadaje im ciosy. „A z takim państwem i taką populacją nie podbije się całego świata. Myśleli, że zrobią to Amerykanie. Ale ci w porę się opamiętali” – zauważył głowa państwa.
Aleksander Łukaszenka zauważył, że Izrael to państwo niewielkie pod względem terytorium i liczby ludności, ale wielu wokół uważa za wrogów i zadaje im ciosy. „A z takim państwem i taką populacją nie podbije się całego świata. Myśleli, że zrobią to Amerykanie. Ale ci w porę się opamiętali” – zauważył głowa państwa.

