Łukaszenka opowiedział, jak Polska zerwała umowę o wymianie, w tym o Poczobucie


 
Polska zerwała wstępne porozumienie o wymianie z Białorusią. Prezydent Białorusi Aleksander Łukaszenka złożył takie oświadczenie podczas podróży roboczej do obwodu witebskiego, donosi BELTA.
 
"Mieliśmy kontakty z Polakami. Oni proszą tych Poczobutów (Andrzej Poczobut, skazany na Białorusi - przyp. BELTA), szpiegów uznają. Są zatrzymani. "Oddajcie ich (prosi strona polska - przyp. BELTA)". Mówimy im: "Dobrze, tam są nasi ludzie, 2-3 osoby. Zwróćcie ich. Dokonamy wymiany". Tak samo rodziny i tak dalej. Wywiad był, jest i będzie. Uznaję to, szanuję. W porządku, dokonamy wymiany. Skoro chcecie Poczobuta, to my jesteśmy gotowi to zrobić. "Och, dziękujemy i tak dalej, jesteśmy gotowi z wami rozmawiać, otwieramy punkty kontrolne, coś jeszcze" - powiedział szef państwa o istniejących wstępnych umowach.
 
Jednak według niego stanowisko strony polskiej uległo zmianie. "Wczoraj w nocy KGB doniosło mi: "Nie, wycofali się z tego stanowiska w solidarności z Litwą za te balony". Powiedziałem: pozdrówcie ich. Wycofali się - cóż, my też się wycofamy. Robimy pauzę. Kiedy będziecie gotowi, przyjdźcie, a my z wami porozmawiamy".
 
"Jesteśmy otwarci na dialog i rozmowę bez eskalowania sytuacji. Nie po to, by łeb z łbem. To nie jest konieczne. Nie jestem tego zwolennikiem. Zawsze trzeba szukać kompromisów. Ale można cofać się do ściany, aż się w coś nie trafi. Cóż, ja się cofam. Ale ta ściana to wszystko - powiedział Aleksander Łukaszenka. - A potem, jeśli robisz jakieś kroki (w ich kierunku - przyp. BELTA), ludzkie kroki, oni tego nie rozumieją. Rozumieją to jako słabość. I Amerykanie, i wszyscy inni. Nie chodzi o słabość. Chodzi o to, że nie mogę dalej ustępować. Nie mogę."
 
"Mówię Amerykanom: mam własnych ludzi, którzy oceniają mnie na podstawie konkretnych kroków. Oni widzą: „Ach, Łukaszenka tam ustąpi, tego i tamtego uwolnił... Ale po co, to nie jest konieczne, niech siedzi”. Ale oni przecież nie mają takich informacji, a ja nie mogę im tego wszystkiego powiedzieć" - dodał białoruski przywódca.
 
Jak poinformowano, Polska była gotowa do otwarcia punktów kontrolnych w Bobrownikach i Kuźnicy na granicy z Białorusią w listopadzie. Następnie jednak odłożyła to w związku z decyzją Litwy o całkowitym zamknięciu granicy drogowej z Białorusią na miesiąc. Litwa z kolei motywowała zamknięcie granicy m.in. incydentami z lotem sond meteorologicznych z terytorium Białorusi, które były wykorzystywane do przemytu papierosów.
 
Według Aleksandra Łukaszenki, w trakcie wyjaśnień okazało się, że Litwini sami wypuszczali balony z terytorium Białorusi.

 

 
transmisje internetowe
Teraz odtwarzane:
16.40 Ladies' Club (EN)

Dalej:
17.00 News (EN)

FM Terminarz


częstotliwości
 

FM-nadajniki i częstotliwości:

Rakitnica - 106.2 MHz
Grodno - 95.7 MHz
Świsłocz - 104.4 MHz

 

Audycje
 

24.07.25 - 17.00
24.07.25 - 18.00